nowy adres

9/25/2012

Kaszmirowa marynarka na zimę.






Jednym z zadań początkującego dandysa jest określenie jaki jest jego kolor. Najczęściej sprowadza się to do decyzji czy jestem bardziej szary czy bardziej granatowy. Znaczenie mają takie rzeczy jak kolor włosów (w skrócie, szpakowate i siwe- szary, brązowe- niebieski), kolor oczu, cera. Ale, ale… według mnie nie ma czegoś takiego jak kolor odpowiedni czy nieodpowiedni dla danej karnacji- są tylko kolory trudniejsze i łatwiejsze.

Dla naszych słowiańskich bladych twarzy i blond włosów bardzo jasne kolory są wyzwaniem. Zlewają się z twarzą, człowiek wygląda jak wielka plama. Kontrast jest potrzebny.  Ułatwia „zawiesić oko”, podkreśla twarz, oczy.

Pewnie najbardziej wybaczy jasny niebieski czy szary, ale już z takim beżem trzeba uważać. Bardzo uważać. Groźba stania się wielkim herbatnikiem jest bardzo realna.


Oczywiście miałem to na myśli kupując materiał na kolejny projekt. Potrzebuję kolejnej marynarki sportowej. Mam już dość szarości i błękitów (choć jedna niebieska marynarka znajduje się ciągle w spisie rzeczy najpotrzebniejszych), zdecydowałem się więc wybrać coś z brązowej gamy kolorów.

Na zakupy  wybrałem się we Florencji, bo gdzie jeśli nie w mieście wielkiej krawieckiej tradycji znajdę dobry casa dei tessuti? Założenie było też takie, żeby materiał był czystym kaszmirem (dlaczego, o tym za chwilę) miałem więc ochotę zarzucić belę materiału na siebie przed głębszym sięgnięciem do kieszeni i sprawdzić jak kolor będzie grał z twarzą. Czy za pomocą odpowiednich akcesoriów będę potrafił przełamać mdły  materiał?


Belę kaszmiru znalazłem za radą córki krawca Antonio Liverano w firmie Valli na Via della Vigna Nuova 81. Inny godny polecenia sklep ze znakomitymi wełnami, kaszmirami, tweedami i materiałami na koszule znajduje się tuż koło katedry na Via Pecori 20.




Kaszmir zachwycił mnie skalą jodełki. Ma skąpe 2,5 centymetra, jest więc naprawdę duża.  A ponieważ to czysty kaszmir jest niebiańsko miękki i mięsisty. Dlaczego zdecydowałem się na taki materiał? Kaszmir ma jedną fantastyczną cechę. Przez swą miękkość dostosowuje się do kształtu ciała. Przybiera jego formę. Zlewa się z właścicielem. A ponieważ wygoda i komfort są moją idee fix, postanowiłem spróbować.

Wybór takiego materiału na jeszcze podkreślić konstrukcja marynarki. W właściwie jej brak.  Będzie uszyta podobnie jak bawełniany garnitur. Ma nosić się jak blezer. Pozostawać ubraniem bardzo nieformalnym… idealnym do flanelowych spodni, zamszowych butów i wełnianych krawatów.

Jeszcze kilka słów o kolorze. Jak widać jest jasny. Nawet mdły. Bardziej nasycony stanowiłby mniejsze wyzwanie. Taki kolor jest bardziej odpowiedni (w sensie łatwiejszy do noszenia) dla południowców o śniadej cerze i ciemnych włosach, ewentualnie dla Azjatów. 




Już wiem, że będę nosił tą marynarkę z niebieską koszulą, spodniami o ciemnym odcieniu szarości. Idealnym wyborem będzie krawat granatowy, czerwony lub w kolorze burgunda. Elementy te wprowadzą niezbędny, nasycony kolor do zestawu i będą dobrze kontrastować z beżem marynarki.

Zlecenie wykona zakład Zaremby.

11 komentarze:

Sergiusz Muszyński pisze...

W końcu nowy post :).

The-Bigwig pisze...

Czekam z niecierpliwością na efekty. Świetny wybór tkaniny i koloru.

Tytus pisze...

Bardzo dobry sklep. Wystawa jest niepozorna ale oferują na niej także atrakcyjne końcówki po dobrych cenach. Jeśli się nie mylę to zaraz obok jest salon sutor mantellassi a idąc dalej Palazzo Rucellai.

Brzydalllo pisze...

Plus za herringbone, uwielbiam ten wzór. Ale z tym kolorem to zaryzykowałeś. Ale co tam, trzeba eksperymentować! Najwyżej będziesz musiał sobie kupić karnet do solarium ;-D

Anonimowy pisze...

Terminy u Zaremby podobno 4-6 miesięcy, więc efekt końcowy zapewne ujrzymy w 2013 roku.

Anonimowy pisze...

Bardzo trafna uwaga odnośnie kolorów i ich doboru. Na różnych szkoleniach próbują wciskać te zasady doboru kolorów w zależności od cery itp. Może to są prawdy i mają one znaczenie, ale zgadzam ze zwyczajowym określeniem i podejściem - są kolory łatwiejsze i trudniejsze. Jasny dla „niepołudniowców” zawsze jest trudniejszy. Jednak: Wewiórkowe lub beżowe buty zamszowe typu Chukka, Monk, może Chelsea lub półbuty, marengo lub granatowe spodnie, błękitna koszula i granatowy krawat, ciemna poszetka – i zestaw z tą marynarką perfekcyjnie skonfigurowany. Może też być do ciemnych spodni biała koszula i błękitny lub granatowy krawat – ale to już na słoneczne zimowe dni. A do zestawu polecam Woolrich Arctic Parka – totalny klasyk włoski. Dariusz.Klosowski@wp.pl

dsc pisze...

Wedlug mnie kolor bedzie ok, w swoich poprzednich postach udowodniles, ze w bezach dajesz rade i to calkiem dobrze, wiec raczej nie widze problemow. Okresliles juz detale kroju, czy to jeszcze do zrobienia?

Pozdrawiam,
dsc.

Macaroni Tomato pisze...

Do ustalenia zostały jeszcze szczegóły, ale omówienie wszystkie zostawiam sobie na kolejny artykuł z serii.

Anonimowy pisze...

Macaroni, kiedy zobaczymy jakiś nowy zestaw dnia? Brakuje mi tego najbardziej....
Myślałem ze po otwarciu sklepu z dostępem hurtowym,będziemy widziel nowe zestawy jeden za drugim :)

Macaroni Tomato pisze...

Zestawy będą. Spokojnie :)

Transsexual Tsar pisze...

Świetny blog :)
Zapraszam do mnie: transsexualtsar.blogspot.com